top of page
  • Eliza Kaczor

O taksówce

Taksówka towarzyszy nam od dawna. Widzimy je prawie codziennie podróżując w swoich celach. Nie wierzę w to, że istnieje osoba, która przez całe życie nie jechała tym transportem. Choć dla niektórych jest droga, tak zachwalają Ubera czy Bolta to jazda nią ma swój niepowtarzalny urok. W Polsce istnieje wiele korporacji taksówkarskich, nie znalazłam dokładnych danych, ale to nie jest ważne. Ile korporacji tyle cen, jedne mogą denerwować, a z innych jesteśmy naprawdę zadowoleni. Nie mam zamiaru reklamować tu konkretnej sieci, bo nie na tym to polega, ale chciałabym opowiedzieć co nieco o samej jeździe taksówką. Kierowcy są naprawdę różni. Nie ma jednego wzorca. Jednym razem mamy do czynienia z totalnym milczkiem co jest czasami bardzo nieprzyjemne. Tak jakby Pan kierowca był zmęczony samą jazdą z klientem. Nieprzyjemne uczucie. A innym widać, że Pan specjalnie zostawia nas ze swoimi myślami. Mamy swobodę, można czytać czy załatwiać w trakcie jazdy swoje sprawy. Innym razem jest tak, że właściciel taksówki odpowiada tylko na Wasze zagadywania, coś tam dopowie i dalej nic. A kolejnym to jazda jest przyjemnością, Pan kierowca prowadzi z klientem rozmowę na wszelakie tematy, czasem rozśmieszy. Dowiemy się ciekawych informacji o historii miejsca w którym pracujemy, lub ciekawostek o pobliskim mieście czy mentalności klientów. Takie zdarzenie pozytywnie nastraja na cały dzień. Po prostu poprawia humor. Wiecie co jest dla mnie ważne w samej podróży taksówką? Właśnie ta poprawa humoru, a także dbałość o klienta, mówię tu o zwykłym telefonie; jestem w tym a tym miejscu. Czekam na umówionej ulicy, może Pani spokojnie wychodzić. Świetne to jest, niby taka błahostka a robi bardzo dobre wrażenie. Spotkałam się też z sytuacją, że ktoś zamówił taksówkę pod dom, na lokalizatorze widać, że taksówka czeka. Człowiek się rozgląda a jej nie ma. Kierowca stoi w zupełnie innym miejscu bez informowania klienta o tym, i jak zaufać ponownie tej sieci? Uber jest specyficzny, dużo młodzieży korzysta z jego usług. Parę miesięcy temu głośne były sprawy, gdzie kierowca jeżdżący z tym szyldem dopuszczał się naprawdę okropnych czynów względem klienta. Ja im nie ufam, o wiele bezpieczniejsza jest jazda taksówką. Zgadza się, ludzie są naprawdę różni, ale słyszeliście kiedyś o jakichś naruszeniach, których dopuścił się kierowca taksówki? Ja nie, jak na ten moment jestem naprawdę zadowolona, z małymi wyjątkami.

Bangladesz. Riksze wożące turystów po mieście / Fot. Eyefays

 

Eliza Kaczor - Miłośniczka książek całkowicie zagłębiona w wyobraźni. Patrzy na świat z dozą filozoficznego zamyślenia. Zwykła dziewczyna opisująca to co ją otacza. Pomaganie to jej drugie imię. Stara się żyć szybko i brać życie takie jakie jest. Stara się być po prostu sobą. Indywidualistka w każdym calu.

Comments


bottom of page